To jest nasz podrozny blog... czytaj od dolu do gory

Sunday, April 16, 2006

La Paz

Podroz do stolicy i ona sama

Po upojnej, 12-godzinnej podrozy autobusem pamietajacym czasy Krzysztofa Kolumba i drodze ubitej przez afrykanskie slonie w tym samym czasie dojezdzamy do przepieknie polozonego La Paz. Przesiadka w Oruro w srodku nocy, grupa Hare-Kriszna na podlodze autobusu oraz chorujaca na gruzlice staruszka ktora obsikala bagaz pewnych Anglikow - to niektore z atrakcji, ktore sprawiaja ze chcemy jak najszybciej dostac sie do jakiegokolwiek hotelu.



Nieco w oddali ale nadal gorujacy nad miastem Huana Potosi - 6000 m z nawiazka.



Na straganie w dzien targowy

Na ulicznych straganach mozna kupic wszystko... tzn.:

...ponad dwiescie (200!) rodzajow ziemniakow



...piekne tkaniny, sweterki we wzorki, spodnie w paski....

... oraz plod lamy na szczescie - na Targu Czarownic (Witchcraft Market)





0 Comments:

Post a Comment

<< Home