La Paz
Podroz do stolicy i ona sama
Po upojnej, 12-godzinnej podrozy autobusem pamietajacym czasy Krzysztofa Kolumba i drodze ubitej przez afrykanskie slonie w tym samym czasie dojezdzamy do przepieknie polozonego La Paz. Przesiadka w Oruro w srodku nocy, grupa Hare-Kriszna na podlodze autobusu oraz chorujaca na gruzlice staruszka ktora obsikala bagaz pewnych Anglikow - to niektore z atrakcji, ktore sprawiaja ze chcemy jak najszybciej dostac sie do jakiegokolwiek hotelu.

Nieco w oddali ale nadal gorujacy nad miastem Huana Potosi - 6000 m z nawiazka.

Na straganie w dzien targowy
Na ulicznych straganach mozna kupic wszystko... tzn.:
...ponad dwiescie (200!) rodzajow ziemniakow

...piekne tkaniny, sweterki we wzorki, spodnie w paski....
... oraz plod lamy na szczescie - na Targu Czarownic (Witchcraft Market) 

0 Comments:
Post a Comment
<< Home